Znajdują się Państwo na archiwalnej stronie Polskiego Związku Motorowego (archiwum.pzm.pl). 
Wszystkie aktualne informacje od 2026 roku dostępne są na nowej stronie: https://pzm.pl

Wystartował Rajd Nowej Zelandii, Kajetanowicz i Szczepaniak walczą o mistrzostwo!

Krótki, niespełna dwukilometrowy odcinek specjalny Pukekawa Auckland Domain, rozpoczął zmagania w jedenastej rundzie Rajdowych Mistrzostw Świata, Rajdzie Nowej Zelandii. W zawodach rywalizują Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak, którzy już na początku musieli zmierzyć się z problemem technicznym samochodu. Pechowy początek nie przeszkodził jednak reprezentantom ORLEN Rally Team w uzyskaniu dobrego wyniku w kategorii WRC 2!

– To przepiękne miejsce i chciałbym tutaj startować częściej. Dla mnie to niesamowite wydarzenie i cieszę się, że mam taką okazję. Przed nami piekielnie szybkie, ale i bardzo trudne technicznie odcinki specjalne. Kąty zakrętów zmieniają się bardzo często. Na wejściu wydaje się, że możemy w dany zakręt wjechać szybciej, ale już na wyjściu jest zupełnie inaczej. Trudno się do tego przyzwyczaić, a co więcej zapisać to wszystko w notatkach i dlatego miejscowi kierowcy mają pewnego rodzaju handicap – mówił jeszcze przed samym startem kierowca ORLEN Rally Team.

Kajetanowicz i Szczepaniak pojawili się na trasie pierwszego odcinka specjalnego jako druga załoga. Asfalt był jeszcze mokry, co w połączeniu z szutrowym zawieszeniem i oponami na luźną nawierzchnię dostarczało wiele wrażeń tłumnie zgromadzonej publiczności. Polacy rozpoczęli świetnie i cieszyli jazdą fanów, niestety w połowie trasy awarii uległa jedna z półosi i w taki sposób ukończyli próbę. Pomimo tego stracili jedynie 6,5 sekundy do lokalnych faworytów, Paddona i Kennarda, zwycięzców odcinka. Po mecie zaplanowany był krótki, 15-minutowy serwis, podczas którego serwisanci w regulaminowym czasie uporali się z wymianą części. Załoga jest gotowa do kontynuowania walki. 

– Na pierwszym odcinku specjalnym ukręciła nam się półoś, przez co musieliśmy jechać samochodem napędzanym praktycznie tylko na tylną oś. Na szczęście udało nam się ukończyć ten odcinek z niewielką stratą. Nasi mechanicy wymienili już zepsutą półoś. Do samochodu zapakowaliśmy dodatkowe dwa koła i wszystkie niezbędne rzeczy na najdłuższy w całym rajdzie etap, mierzący prawie 160 kilometrów. Rano ruszamy do walki. Takie rzeczy się zdarzają, nie na wszystko mamy wpływ. Musimy robić swoje i na pewno jak zawsze damy z siebie wszystko! – zakończył, już po udanym serwisie, trzykrotny Rajdowy Mistrz Europy.

Samochody: 
Źródło zdjęcia: 

News

1,5% Dla Fundacji PZM: Wspieraj Rehabilitację, Edukację i Bezpieczeństwo Drogowe!
Fundacja Polskiego Związku Motorowego od lat angażuje się w pomoc... więcej
Nowa strona PZM.pl
Znajdują się Państwo na archiwalnej stronie Polskiego Związku Motorowego (pzm.... więcej
Dakar 2026 wystartował. Polacy na podium!
Choć prolog jest tylko wstępem do prawdziwego dakarowego ścigania,... więcej
Rekordowy start Polaków w Rajdzie Dakar
48. Rajd Dakar będzie wyjątkowo emocjonujący dla polskich kibiców. W ... więcej
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia składamy najserdeczniejsze życzenia zdrowia,... więcej
Szkolenie Sędziów Technicznych Sportu Samochodowego, 24-25.01.2026 r., Bydgoszcz
Szkolenie Sędziów Technicznych Sportu Samochodowego 1. Zakres szkolenia:... więcej
Sroka i Kielar najlepsi na Karowej
Emocjonujący finał na legendarnym Kryterium Karowa zakończył rywalizację w... więcej
Uroczysta Gala Sportu Samochodowego 2025 za nami
Najlepsi kierowcy, piloci, przedstawiciele zespołów, klubów i sponsorów... więcej

Strony

- Archiwum