Stanisław Chomski to trener reprezentacji Polski, który wspólnie z drużyną biało-czerwonych zdobył już złoty medal DPŚ, a teraz celuje w kolejne złoto w Warszawie. W rozmowie z ekstraliga.pl dzieli się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi obecnej kadry oraz wraca wspomnieniami do lat, w których sam prowadził drużynę w Drużynowym Pucharze Świata.
Łukasz Rusiecki (ekstraliga.pl): Chciałbym porozmawiać z Panem o kadrze reprezentacji Polski. Co według Pana zmieniło się na przestrzeni ostatnich 20 lat w polskiej kadrze pomijając wiadome w żużlu względy sprzętowe, ale zmiany były kluczowe pod kątem funkcjonowania kadry, podejścia zawodników i sztabu szkoleniowego?
Stanisław Chomski (trener reprezentacji Polski): Trudno mi powiedzieć, bo nie miałem na co dzień styczności z kadrą, choć oczywiście miałem ciągle do czynienia z zawodnikami. W obliczu reprezentowania Polski moje doświadczenie nie jest w tej kwestii zbyt duże, aczkolwiek z pewnością przed wszystkim zawodnicy są inni oraz jak pan wcześniej wspomniał sprzęt. Doszło do roszad trenerów. Najpierw funkcję trenera pełnił Marek Cieślak, następnie Rafał Dobrucki, który zastąpił Marka Cieślaka na dwóch pozycjach. Sporo zmian nastąpiło także w kwestii rozwoju różnych klas rozgrywkowych. Dawniej młodzi żużlowcy ścigali się w klasach 85-125cc, natomiast w między czasie doszła klasa pit bike’ów, gdzie również szkoli się adeptów i może nie jest to typowo w kontekście kadry, ale to także przyszłość naszej kadry narodowej. Dodatkowo pojawiła się klasa 250cc oraz 500Rcc. Zmienił się też system rozgrywek z dziesięciozespołowej do ośmiozespołowej ligi czy rozgrywania fazy play-off. Pojawiło się też sporo nowych imprez, bo w pewnym momencie zrezygnowano z Drużynowego Pucharu Świata na poczet Speedway of Nations, w którym nie udało nam się jeszcze zdobyć złotego medalu. Rozszerzono rozgrywki w ramach FIM Europe oraz na randze zyskały Indywidualne Mistrzostwa Europy, czyli SEC.
Dalsza część wywiadu: https://motosport.pzm.pl/2025/11/22/stanislaw-chomski-przychodzi-i-wie-j...